Polonia Poznań – Jurand Koziegłowy 1:0

W meczu piłkarskiej A-klasy zawodnicy Polonii Poznań pokonali 1:0 drużynę z Koziegłów

Polonia wygrała w niedzielne popołudnie z Jurandem Koziegłowy. Mecz się odbył.

W zasadzie na tym powinniśmy poprzestać, kończąc relację…
Cytując klasyka „niedziela, godzina 16 nie sprzyjały grze”. Piłkarze obydwu drużyn myślami i nogami zostali ewidentnie przed majówkowymi grillami, co było widać w ich poczynaniach. Mecz toczył się w jednostajnym tempie, głównie w środkowej strefie boiska. Mnożyły się błędy i niecelne zagrania, a okazji strzeleckich było jak na lekarstwo. Polonia budowała atak pozycyjny, Jurand nie kwapił się do agresywnego odbioru, licząc na dalekie zagrania na osamotnionego napastnika, które w większości wypadków rozbijały się na poznańskiej defensywie. Ciężko cokolwiek napisać o pierwszej połowie, bo nic tak naprawdę się w niej nie działo. Drugą z większym animuszem rozpoczęli Poloniści. Ich ataki ożywiło nieco wejście dawno niewidzianego Adama Krusia. Nasz maszynista spisał się na medal w 63 minucie spotkania, kiedy po udanym dryblingu wypuścił w bój prostopadłym podaniem Patryka Tyrzyka. Ten stając oko w oko z bramkarzem zachował zimną krew i umieścił piłkę w siatce. 1:0 dla Polonii Poznań. Po stracie bramki na boisku zrobiło się zdecydowanie więcej miejsca pod bramką Juranda, co mogło być wodą na młyn dla naszych szybkich skrzydeł. W normalnych okolicznościach z pewnością byłoby to wykorzystane, ale nie dziś…Jurand zaatakował śmielej większą ilością zawodników, ale ciężko powiedzieć, żeby przyniosło to jakikolwiek skutek. Kiedy już jedna z akcji mogłaby nosić miano zagrożenia, sędzia odgwizdał pozycję spaloną atakującego.

Nad grającymi, ale przede wszystkim oglądającymi to spotkanie zlitował się, dobrze prowadzący te zawody sędzia główny i doliczył tylko 2 minuty do regulaminowego czasu gry, w trakcie których jak można się domyślić nic ciekawego już nie miało miejsca…

Czy Polonia zaprezentowała w tym meczu wspaniały styl? Nie. Czy pokazała walkę i zaangażowanie? Nie, wyjątkowo nie. Czy wygrała? Tak. I to tak naprawdę jest najważniejsze.

Dzięki temu zwycięstwu Poloniści wyprzedzili swego dzisiejszego rywala i zajmują obecnie 5 miejsce w tabeli. Kolejny mecz już 11 maja na wyjeździe z czerwoną latarnią naszej ligi – KS Łopuchowo.

Źródło: Polonia Poznań – seniorzy