LZS Otorowo 3:4 TS Polonia Poznań

Pierwsza połowa była wyrównana, jednak to Poloniści byli skuteczniejsi. Smutną informacją jest to, iż urazu nabawił się nasz najlepszy środkowy napastnik w skali całego sezonu – Patryk Tyrzyk. Nie wystąpi on prawdopodobnie już w tym sezonie na b-klasowych boiskach. Strzelanie bramek w swoje ręce wziął więc Mandrysz, który ładnym strzałem głową pokonał bramkarza gospodarzy. Następnie w podobny sposób piłkę do bramki skierował Stachowiak. Na przerwę schodziliśmy z zapasem dwóch bramek przewagi.

Druga połowa rozpoczęła się od przepięknego uderzenia, nie kogo innego jak Bartnickiego, który zdobył kolejną bramkę z dystansu w tej rundzie. Po tej bramce w szeregi naszego zespołu wkradło się rozluźnienie, co skutkowało słabszym okresem gry. Dowodem tego, były dwie stracone bramki i mnóstwo niedokładnej gry. W międzyczasie brutalnie faulowany był Matysiak, jednak piłka nie dostała nawet żółtej kartki, ewidentny błąd sędziego. Z ratunkiem w chwili opresji przyszedł Stachowiak, który po składnej akcji podwyższył prowadzenie na 2:4, jednak goście odpowiedzieli kolejną bramką. Mimo natarcia miejscowych nie udało im się wydrzeć nam zwycięstwa i 3 punkty pojechały do Poznania.

Na słowa uznania zasługuje Piotr Łukaszewski, który pomimo tego, że przeżył już sporą ilość wiosen, zagrał prawie cały mecz na prawej obronie. Takie osoby w naszym klubie zasługują duże słowa uznania.

Bramki: Stachowiak x2, Mandrysz, Bartnicki.

Skład: Cieślak – Gulczyński, Mandrysz, Matysiak, Pieniak – Bartnicki, Janiszewski, Kruś – Stachowiak, Tyrzyk (Łukaszewski), Katafiasz.